RSS
 

Ból i miłości.

20 kwi

To były zwykłe sylwestra u jednej z najlepszych przyjaciółek dziewczyny.
Cieszyła się, że może tam być, ale depresja dawała za wygraną.. 
Nie potrafiła się bawić. Oczywiście było miło, była muzyka, był alkohol.

Następnego dnia nie mogła spojrzeć na żadnego faceta.
Nie mogła spojrzeć na siebie.
Cały dzień siedziała, trzęsła się, była w nieustającej melancholii.
Bała się tam zostać, ale bała się reakcji rodziców na taki jej stan.
Noc przepłakała… tak okropnie zaczął się nowy rok.
Miała jedynie 16 lat.
Czuła się jak dziwka, jak szmata. Bolało.
Czuła się tragicznie. Bolało.
BOLAŁO.

To nie było przyjemne. To nie było fajne.
To było okropne, odrażające, bolesne.
Naruszyło jej psychikę.
W tym samym roku zaczęła widywać się z dawnym znajomym.
Stan psychiczny dziewczyny pogarszał się z każdym dniem.

Zrobiło się ciepło, po szkole zachodziła do mężczyzny.
Widywali się.

-Co robisz? – spytała ze strachem w głosie, a on…
On po prostu zamknął drzwi na klucz.
Rzucił się na nią. Zaczęła krzyczeć.
-Jak mnie nie zostawisz nie zobaczymy się nigdy więcej.

Jest w stanie mnie wypuścić, gdy mógł mi coś zrobić..
Jest w stanie zrobić wszystko, boję się z nim nie zobaczyć.
Płakała coraz częściej. Ledwo funkcjonowała.

Następnym razem wykorzystał ją. Wstała. Nic nie czuła oprócz wstydu.
Wyszła. W autobusie płakała. Płaczu nie była w stanie powstrzymywać.
Ale wciąż milczała. NIKT o niczym nie wiedział przez długi czas.

Gdy skończyła 17 lat była już po kolejnym szpitalu.
Wakacje.

Jej prawdziwy, dobrowolny pierwszy raz był z mężczyzną o wiele starszym, w
kempingu. Do momentu pewnego wspominała to dobrze.
Ona miała 17, on koło 30-stki.
Dogadywali się świetnie. Ona i Lukas.
Tego chyba nigdy nie zapomni, chociaż w głębi siebie chciałaby.
Po wakacjach trafiła do szpitala, zaćpana lekami.
Gdy po szpitalu odcięła się i brzydziła wszystkimi, wspomnienia złe rządziły,
nawet dobre były tymi strasznymi, okazało się, że Lukasowi chodziło
tylko i wyłącznie o seks. ‚-Sama mnie do tego przyzwyczaiłaś, więc teraz nie becz’

Gdy zaczęła wreszcie wychodzić z domu, spotkała się z chłopakiem z internetu.
Internet był otworem na świat, na ludzi. Dzięki niemu nie oszalała.
Carl był cudowny. Zakochała się w nim niewiarygodnie mocno.
Niszczył ją poprzez rozkochanie przez jakiś rok. Przez niego chciała popełnić samobójstwo.

Będąc w pierwszym prawdziwym związku z Pitrem, wciąż myślała o Carlu.
To nie było dobre, czuła, że pomimo tyle krzywd z jego strony nie wyleczyła
się z miłości do niego.
Z Pitrem się nie układało. Kłóciła się z nim, krzyczała. 
W końcu poznała Kadra. Odmienił jej życie.
Kolejny związek upadł po trzech miesiącach.
Pogrążyła się w bólu i głębokiej depresji.

W pewnym momencie trwania w cierpieniu poprzez zerwanie wzięła się za siebie.
Ale i zrozumiała kim jest. Znów wyszła z domu, zaczęła się umawiać z facetami.
Wtedy już miała 18 lat. Prawnie była dorosła – podobało jej się to.
„Nie robię nic co nie daje mi jakichkolwiek korzyści” – zdanie stało się jej mottem życiowym.
Zaczęła żyć jak chce. Pokochała wolność. 
W końcu pojawił się Cris. 

Nie chciała związku. Nie mogła.
Ale on zaburzał jej sen, jej myśli, jej życie, które pokochała.
Jej wolność.

Był cudowny, niepowtarzalny, kochany. I tak bardzo się o nią troszczył…

Ile wytrzyma mając go u boku?
A co jeśli go straci?

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Tags: , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS