RSS
 

17 kwietnia. Atak. Piekło.

18 kwi

„O co chodzi? To moja psycha? Co jest?!”

Noc znowu ciężka.
Atak…
Zaczęłam się cała trząść – nie było żadnych złych myśli ani wgl żadnych.
Ale to tylko się trzęsłam, do momentu..
Wybuchłam płaczem, nie wiedziałam co się dzieje.
I nagle myśli samobójcze, obrazy samobójcze w głowie, chciałam się rozwalić, cała pociąć..
Gardło mi się zaciskało.

 

 

Może skończę w piekle.
Proszę wybacz mi. Wtedy będzie mi lepiej.
Wciąż czekam. Na szczęśliwszy czas.
Moje słowo nic nie znaczy.
Ale nigdy nie doświadczyłam prawdziwej miłości,
Tylko ból – i w tym problem – cierpienie.
Żyję w parszywej rzeczywistości.
Jestem skażona.
Żyję w bezradności.
I idę przez korytarz kłamstw.

Oto co zrobił ze mną czas.
Czy wybaczysz mi niewybaczalne?
Ja potrafię zapominać. Odejść od bolesnej prawdy.
Tyle jest niewyjaśnionych spraw…
Czy jestem pewna co robię?

Pośród wszystkich nieprzespanych nocy,
Mimo prawdy porzuconej w ciemności głąb,
Czy potrafię odnaleźć się tu?

W domu będzie lepiej,
I wypalę papierosa zapominając o wszystkim,
Na chwilę chociaż.
Zgaszę światło i zatracę się w mroku.
Już braknie mi sił.

Czas poplątał moje kroki,
A z zielonych moich oczy spływają łzy.
Wszyscy giną jakby nigdy ich nie miało być.
W stu tysiącach moich myśli ginę i ja.

To nie znaczy nic.
A ja?
Nigdy cierpienie nie odchodzi ode mnie.
Absolutnie nic nie znaczę.
Chciałabym zasnąć spokojnie, jak oni.

To jest głęboko we mnie.
Czy cierpiałeś jak ja?
Czy koszmary nie dawały Ci spać jak mi?
Czy pogrążałeś swoje ciało w alkoholu jak ja?
Czy trułeś swoje ciało lekami jak ja?
Czy byłeś tak wysoko jak ja i robiłeś wszystko by nie spaść – jak ja?
Czy kłamałeś tak mocno jak ja?

Wiem, że to nie sen, nie obudzę się.
Jestem maszyną, nie człowiekiem.

Czy wypłynęło z Ciebie tyle krwi ile ze mnie?

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Tags: , , , , , , ,

Komentowanie zostało wyłączone.

 

  • RSS