RSS
 

Leki.

16 kwi

Wczoraj…
Wczoraj się wstawiłam dwoma piwami. Potem… Eh, coś mi kazało wziąć.
Wzięłam stopniowo 300mg DXM.
Zanim zaczęło działać minęły jakieś 2h. A ja wybrałam się do przyjaciółki.
Nie wierzę, że nikt się nie zorientował, że jestem naćpana. Naprawdę weszła mi faza.
Ale ten alko to zaburzył.

Jestem załamana, że nie mogę z tego wyjść, że to nie sen, że naprawdę się nie obudzę.

„Choćbym obiecał coś sobie i Tobie,
Wiem, że przy pierwszej lepszej okazji znów to zrobię”

Nie chcę… żyć. Chcę odejść. Ale nie mogę.
Chcę znów zanurzyć się w tym co robię.
W tym co ludzie uważają za złe.
Ludzie tego po prostu nie rozumieją.

I zakrywam twarz powłoką kłamstw.
Uwalniam się od czegoś co mnie męczy.
Krew wewnątrz płynie..

To sprawiło, że pierwszy raz poczułam się lepiej.
To nie jest sen… Sprawić muszę, że zniknę.
Znikam.

~Głosy myśli nie dają mi spokoju.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Tags: , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS