RSS
 

Archiwum - Grudzień, 2016

Ból powrócił.

28 gru

Wrócił.

 

 

Podjechał w poniedziałek, niedużo przed północą. Mój chłopak.
Byłam wkurwiona, ale i ucieszona. Zdziwiona. Zaskoczona.

                    Ale ja przecież z nim zerwałam, prawda?

Ale… ale nie potrafiłam. Ja nic nie potrafię. Jak na niego spojrzałam… za bardzo go kocham, zbyt mocno.

                  eh, zimno mnie otacza znów coraz mocniej. Jestem zamknięta i nie mogę wyjść. Popełniam tak wielki błąd, to złe. 
Uwięziona. Złamana.

 

Sprawiasz, że wariuję przez Ciebie!

 

A już było tak dobrze… musiał to zjebać. Musiał wrócić. POMOCY! Nie mogę nie mogę, nie mogę z nim być. Pomóżcie mi…
Nie potrafię skończyć z tym.

 

Zostaw mnie! Pozwól mi odejść! Pozwól odejść! Nie chcę, żeby to się stało znowu. Wariuję.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Smutno mi.

24 gru

-Fames, co się dzieje?

Zmęczona jestem. Już nie chce mi się spać.
To zmęczenie.
Smutno mi. Ale nie potrafię płakać.
To smutek.
Tęsknię za czymś, za sobą.
To tęsknota.
To czysty smutek. To czyste zmęczenie.

 

Mam tu przed sobą trzy klony                 3x5mg

19:23  Jedna,                           
druga              
i trzecia.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

24 gru

Czuję pierdolone cierpienie?
Dzieje się to co nigdy.
Nie znasz mnie, nie znam Ciebie.
Muszę sobie poradzić z tym co czuję.
Muszę uciec od tego- by być.

Zabrał mnie do apartamentu. Rozmawialiśmy. Piliśmy. Wszystko na spokojnie.
Pokazał mi sztuczki karciane. Graliśmy w karty.

Ciężko się domyślić jak to się wszystko skończyło? Moim zdaniem nie. Było cudownie.
Tylko jedno ale: muszę nauczyć się nie przyzwyczajać do ludzi zbyt szybko. To była jednorazowa akcja jak myślę.

 

Nie jestem tą słodką dziewczyną, którą we mnie widziałeś. Nie wiesz o mnie wiele.
Nie mam siły by kochać. Oczyść moją duszę. 
Wciąż tańczę z ogniem.
Miłość jest cierpieniem, a ja zrobiłam się taka zimna..
Nie mam siły by żyć miłością. Oczyść moją duszę.
Miłość jest niebezpieczna.
Jest tak cholernie zimno we mnie.
Nie wolno mi kochać.

Nie będzie drugiej szansy. Nie można zmienić tego co się stało.

 

Jak zwykle miałam niespokojną noc.
Dziś zaczęłam ćwiczyć – ciekawe ile to pociągnę. W sumie ten dzień nie jest najgorszy, lepszy niż te moje tradycyjne depresyjne dni. Chcę się zmienić. Czuć się lepiej. Lepiej i gorzej. W tej chwili jest mi tak niedobrze… tak słabo…

I nie mam na nic ochoty, ale nie mogę myśleć źle, muszę się wziąć w garść, muszę się ogarnąć. Muszę się przestać bać, już nie chcę się bać!
Niespokojna noc – nie mogłam zasnąć, budziłam się po kilka razy, cała mokra, było mi zimno – gorąco – zimno – i gorąco. Wstałam przed 7

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

I ruined. I broke my heart.

22 gru

Zerwałam z nim. 
Jeszcze nie formalnie, do tego trzeba prawdziwej rozmowy, a z tym agentem nie mam żadnego kontaktu. Zdarza się.

 

Zaczęłam robić to co chcę. Ostatnio z Erysem piliśmy, spoko było.
Wcześniej spotkałam się z jednym chłopakiem ;) Też było super, na dziś mnie zaprosił.
Zniszczyłam wszystko, jadę dziś znowu do Warszawy, znowu będę piła, i! ma być zajebiście.

A ja muszę się oderwać od tego całego gówna,w którym siedzę..
Miałam wczoraj terapeutkę, spoko nawet było, uczucia złe nadchodzą, załamana jestem.

 

Złamałam swoje serce. Zniszczyłam to.
Złamię jego serce. O ile kochał mnie.
Zniszczyłam.
Zniszczyłam.
Zniszczyłam.
Odchodzę. 
Zostaw mnie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Gdzie ono jest?

19 gru

Gdzie jest to światło, które mi obiecywałaś?

Gdzie jestem ja?
~Gdzieś pośród tych wszystkich kłamstw.

 

Wciąż nie odzywa się. A ja wciąż krążę myślami wokół tego. Ciągle o tym piszę, i nie umiem przestać o tym myśleć, mówić, płakać przez to. Cholernie za nim kurwa tęsknię.

Był moją nadzieją na lepsze życie. Był dla mnie wszystkim, mimo wszystko, mimo tego jak się czułam.
Jestem jego. On był mój, kiedyś.

Wzięłam sobie 15mg dojebałam eli,
I niedawno wzięłam dwa klony.
Jakoś mi się humor poprawił, lolz (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)ง

 

Jest już 50,4! Brawo ja. Dobiję do 53-54 i se schudne – ah to moje głupie myślenie. Mam dosyć wyglądania jak pulpet na ryju. Ciało kościste, a twarz przeokrągła (╯°□°)╯︵ ┻━┻

(ale egzaminy dotychczas pozaliczane, jeszcze polski mnie czeka i anglik :C – polak najgorszy!)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Podróżuję.

19 gru

Podróżuję wśród myśli.
Okrążam je, wciąż są.
Podróżuję dla Ciebie
Wokół całego świata
Lecę do gwiazd.

Moje serce, pękło
W jednym momencie.
Chciałabym znów potrzymać Ciebie za rękę
Ujrzeć Twój uśmiech.

Może to był tylko piękny sen
Może będzie mi lepiej bez Ciebie.

Czy to jest moja wina?
Złamałeś nas.
To był tylko moment.
Chciałam Ci dać moje piękno
Wszystko co dobrego mam w sobie.
To był już Twój wybór.

I mam nadzieję, że przeczytasz ten wiersz.
Dlaczego wciąż jest wokół tyle kłamstw?
Okłamałeś mnie. Krzyczę.
Zamykam się. Chcę przestać czuć.
Wciąż płaczę.
Wciąż tęsknię.

Chcę Ci powiedzieć: dziękuję
Za każdy moment, który mi dałeś
Za wszystko co dla mnie zrobiłeś.
Wybacz mi skarbie.

Czyja to była wina?
Czy usłyszysz mój głos?
Jestem Twoja.
Kłamałam dla Ciebie.
Żyłam dla Ciebie.

Byłeś moją nadzieją.
Czy kiedyś jeszcze będę wolna?
Daj mi tę wolność
Pozwól zapomnieć
Zatrzymaj moje łzy
Pozwól sercu przestać bić.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Egzaminy.

17 gru

Czekam właśnie na wejście na HiS – leci na pierwszy rzut. Ustny.. Dziś tylko ustne. Potem jeszcze geografia. Przejebane. Wczoraj ze stresu to sie popłakałam.

 

A mój będzie miał przejebane do kwadratu – przejebane² albo przejebane³. Wątpie, że zdąży wrócić do jutra, a miał w tym tygodniu przyjechać do mnie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Terapia i wpierdalanie.

16 gru

Pierwsza kwestia:

Wróciłam do psychoterapeutki. Sama nie wiem czemu znowu się na to zgodziłam, bez sensu.
Jak poszłam do niej w środę to przegadałam jakieś 2h… no sporo miałam do opowiedzenia.
Znowu 100,- co tydzień ;-; żaaaal.

Druga kwestia:

Kilka dni temu zatrzymałam się na 47. Więc muszę więcej jeść rano – przeważnie z rana nie wymiotuję. 
Tak więc zaczęłam wpierdalać rano (no nie dosłownie wpierdalać, bo aż tak strasznie dużo nie jem)
i moja waga ruszyła +1kg :D Supi. Ciekawe kiedy znowu przejdzie mi chęć przytycia – nie chcę tego
ale mam już myśli, żeby schudnąć. Tak bardzo moje ED.

 

 

Jak zwykle chwiejna i niestała Fames

 

~cena moich leków na miesiąc (z refundacją) – 137,96
+ lek na uspokojenie

na rok:   1655,52 zł

I tak przez kilka lat… dla mnie to są pieniądze. Dużo pieniędzy.
+psychiatra 100pln (czasem prywatnie czasem na NFZ – zależy czy są wolne terminy w poradni)
+psychoterapeutka 100pln za wizytę
(chodziłam już ponad pół roku, za to wychodzi – 2,400pln na 1/2 roku)

Czyli na rok: 4,055,52 + czasem psychiatra.
Jprdl. ile hajsu 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

List pożegnalny.

16 gru

Jak tu go nie ma, mojego ukochanego, zdarzało mi się napisać do niego list.
W momencie, gdy chciałam mocno się zabić napisałam coś a’la pożegnalny list.
Wtedy naprawdę mnie bolało – teraz? Lekko się przyzwyczaiłam, że go nie ma, że mnie olewa,
że mnie ‚zostawił’ mimo obietnic. Wciąż jestem z nim w (niby) związku, ale co to za związek?!

I jeszcze list do rodziny. Wiem – mało ambitne te listy, ale pisałam to na szybko, a do wyjaśniania nie miałam za dużo. Zostawiłabym po sobie wiele pamiętników.

XXX,

Przepraszam Cię skarbie – SKARBIE.
Kolejny raz przepraszam.
To nie jestem ja.
Mnie już prawie nie ma.
Każdego dnia o Tobie myślę. Jesteś całym moim życiem.
Teraz już wszystko zjebałam.
Nie pytaj, po prostu zjebałam. Nic więcej już się nie wydarzy.
Kocham Cię całym moim kruchym sercem. Całym kurwa.
Nigdy nikogo tak nie kochałam. Zrobiłabym dla Ciebie
wszystko, gdybym tylko mogła.
Gdybym też mogła być normalna to nic by się nie wydarzyło.
NIGDY. I byłbyś szczęśliwy. Bo ja nigdy nie będę mogła.
Przy Tobie czułam tyle szczęścia jak nigdy.
Ale wszystko się kończy. Wszystko się kiedyś kończy.
I ja się kończę. Nie chciałam nigdy, żeby tak się skończyło.
Kurwa, XXX ja Ciebie kocham!
A Ty mnie? Nie mów, bo to chyba już nie ma znaczenia, po prostu pomyśl.
Nie mów, bo to zaboli.
Co ja ze sobą zrobiłam?!
Dziękuję Ci za każdą sekundę z Tobą. Dziękuję.
Muszę odejść. Złamane mam serce.
Każdego dnia jest coraz gorzej.
A nadzieja już zniknęła.

                                                                                                                                   

 

                                                                                                       Twoja na zawsze,
                                                                                                        (Fames)
  30.11.2016

 

 

Mamo, Tato, (moje rodzeństwo),

Przepraszam Was za wszystko. Już po prostu nie daję rady. 
Wiem jak mocno Was ranię. Wiem jak bardzo Was to boli.
Mnie też to boli. Mnie wszystko boli.
Ja już nie mogę. Nie chcę już być.
Ja po prostu tak musiałam… (zabić się)
Każdy dzień jest coraz gorszy. Dajecie mi wszystko
co możecie, a ja po prostu ciągle zawodzę. 
Nie chcę już w tym wszystkim trwać
Kocham Was.
Muszę odejść. Nadzieja już zniknęła. 
Ciągle jest więcej bólu. Więcej więcej i więcej.
Zostawiam po sobie pamiętniki.
Jest w nich wiele tajemnic, prywatnych sytuacji,
cierpienia. Nie wiem czy to zrozumiecie – dla mnie
życie jest okropne i zbyt trudne.

 

                                                                          Wasza córka, i siostra.

30.11.2016

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Pierdolne.

11 gru

Serio, zaraz pierdolne.
Przyjaciel właśnie dziś ze mną zerwał kontakt – o chuj chodzi?! Dlaczego ciągle mnie ludzie tak ranią?
Dlaczego mnie niszczą?
Chłopak też mnie niszczy! To mnie przerasta. To mnie kurwa po prostu przerasta.

 

 

Wracam na terapię. Bo właściwie nie chce nowych leków, zostałam sama.
Do psychiatry poszłam troszeczkę napita.
We wtorek jadę do kolegi, zostanę u niego na noc, a następnego dnia mam terapeutkę.
Szczerze to nie chce, serio nie chce mi sie do niej chodzić, ale zobaczymy jak to będzie, przynajmniej będę
miała do kogo pogadać, a nie do ściany, prawda?

Wczoraj po egzaminie napiłam się, właściwie nachlałam, że film mi się urwał.
Dziś po egzaminach poszłam z koleżanką na kolorową. Napiłam się.
Teraz jadę na uspakajających. Jutro sobie jebne klony.

Chcę zabić wszystkich ludzi!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS