RSS
 

Archiwum - Wrzesień, 2016

Zapierdol.

27 wrz

Tym razem nie ‚zapierdol się’ w mojej głowie. Chociaż i to jest, ale trochę uciszone.

Mam mocny zaciesz, masakryczny. Dawno się tak nie czułam. Od bardzo dawna. I to tylko chwilowe, to tylko moment.
Ale to nie przez wagę, niby było dziś rano jakieś 47,5 (nie mam dokładnej wagi, tylko starą bez dziesiętnych liczb).
Już od rana było źle. Teraz to mnie brzuch boli. Wyrzuciłam całe żarcie, które pochłonęłam… Nie chciałam tego, ale tak mnie ciągnęło, tak bardzo ”ONA’ mi kazała.. Nieważne.

Nie każdy wie jak to jest, praca pracą, ale mocny zapierdol przez 12h to jednak dużo. Szczególnie dla dziewczyny słabej, z niedowagą, z depresją, siedzącej po uszy w ED. Jakoś dałam radę. Dwa dni, dwie noce po 12h. Wiem wiem, przechwalam się.
Ale właściwie co ja ciągle robię? Chwalę się ile to schudłam, ile to nie zjadłam. A teraz jakaś lepsza wiadomość. Pierwszy raz taki uczuć.
Zarobiłam jak dla mnie sporo, prawie pięć stów. To już przechwalanie się, ale już od pierwszej pracy wiem jak to jest ciężko pracować.

~Fames

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Atak

26 wrz

Cała się trzęsę. Przez… Przez mojego chłopaka. Cały brzuch podrapany, trochę do krwi.. gorzej by było jakbym się pocięła. Wtedy bym miała niewyobrażalnie duże szramy. Co ze mną nie tak kurwa? Co z nim nie tak? Co z ludźmi nie tak do cholery?
On.. on jest typem człowieka ”w co jesteś teraz ubrana?’, ”co masz na sobie?’‚pokaż swój tyłeczek’.
Najmniejsza drobnostka potrafi mnie doprowadzić do takiego stanu. To nie moja wina. Ale mam dosyć, mam po prostu dosyć ludzi. Tych pojebanych skurwysynów. I siebie też mam dosyć. Jestem jebaną suką i dziwką. Tyle w temacie.

Wciąż pragnę się wykończyć.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Bogini

26 wrz

Wiecie co? Jestem..
To imię jednej z greckich bogiń. Chciałabym być taką boginią.

~Fames
Uosobienie głodu.
Kobieta przeraźliwie chuda, o bladej twarzy i zjeżonych włosach, z rękoma związanymi na plecach.

Jestem.. Nie jestem. Nie jestem czymkolwiek, kimkolwiek. Jestem niczym.
Jest kilka ‚mnie’. Jest wiele ‚mnie’. Jestem wielocośowa  :-|

„Ja” przy najniższej wadze..

chudaja
„Ja” teraz.

jateraz
I wciąż nie jem.. Wciąż chcę schudnąć. Chcę się wykończyć.

~Fames

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Jak zwykle…

26 wrz

Jak zwykle alkoholizuję się. Ale to JESZCZE nie podchodzi pod alkoholizm. I lepiej, żeby tak się nie stało. Ostatnio więcej piję.
Teraz właśnie piję drinczka od mamy. Eh.. picie daje mi tyle siły…
Jak nie mogę brać DXM to mogę chociaż pić, chociaż tyle. Żeby zapomnieć o tym całym bagnie. Żeby zapomnieć o tym co się dzieje, żeby choć na chwilę, choć na chwilę..

Co ze mnie zostało? Niewiele. Ze mnie?! Ja nie mam pojęcia kim jestem. Nie wiem sama co czuję. Nie wiem sama co się dzieje.
Jak zwykle się pogrążam. Jak zwykle przegrywam. Los.. Gdzie są moje marzenia?
„Miłość to pierdolone kłamstwo.”
Przynajmniej mam przy sobie chłopaka. Niestety zraniłam innego, ale, ale musiałam. Nie byłam szczęśliwa. Życie wciąż mi ciąży i raz chociaż pomyślałam o sobie. I, sama nie wiem, czemu tylko ranię innych wciąż?

Założę się, że mój chłopak znajdzie ten blog, i może właśnie to czytasz… Jestem chora, jestem zjebana. Przepraszam. Może kiedyś mi wybaczy każde moje słowo, każdą złą decyzję, każdy krzyk. Każde coś.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Tortowanie

26 wrz

Tak. Robię tort.
Na swoją 18-nastkę zrobiłam wymarzony tort. Dziś robię spóźniony tort urodzinowy dla siostrzyczki.
Siostrzyczki xD Siostra już skończyła 20 lat. ‚Sto lat siostrunia!’

Wcale nie jest to dla mnie trudne. Nie mam ochoty na ten tort, na żaden krem. A nawet mam schizę wycierania rąk po dotknięciu jakiegokolwiek jedzenia. A jak chłopak mnie całuje.. aż mi się płakać chce, że mi ‚przekazuje’ kalorie. Ja wiem.. jestem pierdolnięta.
I zdaję sobie sprawę, że jestem naprawdę chora. Ale i co z tego skoro nie potrafię tego zatrzymać?!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Poranek

26 wrz

Właśnie piję poranną kawę. Tak jest w moim systemie.

Pobudka o 6ºº, ale wstaje tak o 7ºº.
Potem się doprowadzam do stanu używalności. Myję, ubieram, prostuję włosy, maluję.
O 8ºº biorę tabletki, popijam wcześniej zrobioną kawą. Do 15ºº mam wolne.

Kochanie moje już wstało. Ja już sama nie wiem.. jestem zbyt różna. Coraz bardziej wchodzę w choroby,
Nie chcę tego.. Nie chcę tak, ale nie umiem tego pokonać.

O tej 15ºº mam leczki tableteeczki. I znów wolne do 21ºº.

Menu

Śniadanie, obiad, kolacja… Razem 8 tabsów…

Na śniadanie jem 4 tabletki. Na obiad jem 1 tabletkę. Na kolację jem 3 tabletki.

Chyba powinnam coś zjeść.. tydzień nic nie jadłam. Jednego ósmego dnia miałam napad jak wróciłam z Wawy, ale wszystko wyrzuciłam z siebie. Teraz nie jadłam dwa dni już. Dziś mija trzeci. Zobaczymy czy coś zjem czy nie. Powinnam, ale nie chcę. Mój organizm powoli słabnie. Żyję na wodzie, kawie, czasem alkohol piję.

~Fames

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Kim jestem?

25 wrz

Ludzie mnie niszczą. Każdy na inny sposób.
Szczerze? Mam tego dosyć.
Kal… Petr… Teraz Red
Co ze mną jest nie tak? Wszystko.

Tydzień nic nie jadłam – woda, czasem alkohol, i kawa z mlekiem.
Jeden dzień napadu, ale wszystko wróciło. I teraz już drugi dzień jestem czysta.

Już dawno mam dosyć.  Ale jestem dalej niszczona, na różne sposoby. Nic nie mogę z tym zrobić. Żadnego wydarzenia nie mogę cofnąć. Zastanawiam się czy nie wrócić tutaj, do pisania.

Na pewien czas wróciłam do zdrowia mniej więcej.
Po szpitalu schudłam do 39,9 kg. Wyszłam 10 stycznia.
Do sierpnia przytyłam do 54 kg. I nagle BUM! Wielkie pierdolone BUM! Nawrót. Nawrót nawrót nawrót nawrót.
Już schudłam do 48,6. Nie wiem jak wyjdzie jutro, czy tam pojutrze. Nie ważę się codziennie. A mój organizm zaczął słabnąć.
Od roku jestem czysta od ćpania DXM. Przy swoich lekach za bardzo się boję, więc został mi alkohol.

Mój chłopak właśnie śpi koło mnie. Już zasnął. A mi się pogłębia depresja. Wpadam coraz bardziej w anoreksję.
Coraz mocniej chcę się zabić.

Brzydzę się siebie. I swojego ciała. Czuję do siebie odrazę.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS