RSS
 

Archiwum - Sierpień, 2013

29 sie

Wracać to wracać, całkowicie. Tak mnie wszystko denerwuje znowu, że… eh, 58 kg. Myślałam, że będzie jakieś 56, i boje się, że juto rzuce sie na jedzenie, a nie moge, bo teraz dość dobrze sie czuje, oczywiście – grubo, ale jest nawet ok, więc chce jak najszybciej wrócić do szkoły zanim spierdole to i znowu przytyje.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Niedopowiedzenie, nie kłamstwo.

29 sie

Kolejny raz przekonałam się, że pewnych rzeczy nie powinno się mówić, żeby nie stracić zbyt wiele.

Ten wyjazd to było najlepsze co mogłam zrobić. Było dobrze, przez większość czasu, wieczorem mnie troche łapało na płacz, i wracało myślenie jak to brzydka, gruba, beznadziejna i całkowicie bezużyteczna jestem, że nie powinnam żyć itd.

Musze jak najszybciej tam wrócić, a teraz jakoś sobie radzić, później sie zważe, albo kiedy indziej. Źle sie czuje, brzuch mnie boli i troche zmęczona jestem.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

20 sie

Właśnie za chwile znowu wyjeżdżam, aż do warszawy. A potem dalej. Tam oczywiście, babcia. Pewnie poczęstuję kawą ciastkiem, czekoladką.
Po pierwsze nie chce podejrzeń, a po drugie jestem tak słaba, że nawet chcę tego. Potem kilka godzin jazdy dalej. Ostatni kawałek  nadziei, że jakoś uda mi się odpocząć.
W nocy strasznie się męczyłam, zasnęłam po 4, bardzo bolała głowa, i niewyobrażalnie chciało mi sie spać, ale nie mogłam. Nawet nie miałam siły płakać, na co miałam wielką ochotę. Leżałam troche bezsensownie w łóżku pare godzin nic nie robiąc, bo czułam się jak jakieś zombii.
Ledwo wstałam, a ja jak zwykle nieogarnięta. Umyć się, dokończyć spakować, ogarnąć włosy, ogarnąć życie, ogarnąć WSZYSTKO.
Może teraz na wyjeździe uda się nic nie jeść, bo mam zamiar się głodować, ale coś czuję, że mój plan jak zwykle pójdzie sie jebać.
Godzina jazdy, pewnie pośpię, nie chce mi sie jechać, chciałabym być już na miejscu.
Wczoraj zjadłam jajecznice, i niestety nie wiem jak to się stało zjadłam wafelka przekładanego orzechową czekoladą, coś w stylu knopersa.
Mega kaloryczne, raczej, bo nie wiem ile miało, a i tak stwierdziłam, że nie będę liczyć.
Do tego kawa, i litry owocowej herbaty. Ważę wciąż dużo, tak jak zwykle, ale już nie jestem MAXYMALNIE OTYŁA, tylko gruba. 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

19 sie

WTF. Kurwa. Jestem zła. Na kogo? Na siebie. Jak mi coś przyjdzie do głowy to sie przypierdoli tak mocno, że nie wyjdzie, a wiem, że to źle.
Jestem zwykłą szmatą, dziwką, kurwą. Nie umiem tego wytłumaczyć, nie umiem, nie chce. Jeszcze bardziej nie wiem co mam robić. Najchętniej to bym sie zajebała. Nie chce być taka, ale jak się okazuje, jestem. Jestem jak większość (nie wszystkie) pierdolniętych kobiet. Mówiłam sobie ” nie będę taka, nie potrafie, jestem inna, na 100% nie będę taka, nie rozumiem jak można być taką osobą” otóż, jestem taka, jestem zła, i jestem popierdolona na maxa. Rozumiem, aż za dużo w tym momencie, i zraniłam już tak dużo osób, i tyle jeszcze zranię… tylko po to by czuć się lepiej, by sie nie dusić, by nie być ściśniętą mocnymi sznurami.

 

”Urocze bylo by przyjechanie do ciebie z kwiatami,
obsypaniem setkami pocalunkow i mocnym przytuleniem
twardym ramieniem i pokochaniem Ciebie i ulozeniem
twojego zycia i bycia Ci podpora i moca to by bylo urocze”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

~Żyj we śnie

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

18 sie

Dziś tylko litry herbaty i kawy. 

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Cały dzień w łóżku…

18 sie

… nic mi się nie chce, ćwiczyć, iść na spacer, jeść, wstawać. Do tego X sie nie odzywa to już kompletnie nie mam co robić. 
Oglądałam ostatnio super film „Kochaj i mścij się” – chciałam obejrzeć go jeszcze raz, bo widziałam tylko końcówkę, ale nie moge znaleźć go nigdzie online . Za chwile wstanę i przeniosę się na siedzenie przy biurku. 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

18 sie

Nieważne o której zasnę, i tak i tak wstanę około 9, no więc kolejna noc raczej nieprzespana do końca. Poleżałam jeszcze godzinkę, bo miałam jakiś fajny sen o całowaniu i napiłam się tradycyjnie kawy. Czuję się znacznie lepiej pomimo, że boli mnie szyja i trochę ramiona i kolejny dzień, kolejny tydzień, kolejny miesiąc jestem zmęczona, niedospana, wykończona. Chyba nawet nie poćwicze, chyba będę cały dzień leniuchować.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

18 sie

Kogo ja chce oszukać, przecież nie zasnę przed 1… w sumie jest po 2, a ja wciąż nie śpie. Muzyka napierdala, dość głośno, bardzo głośno, jakieś chujostwo, ale to nieważne. Boli mnie coś w klatce piersiowej na górze po prawej stronie, dziwne. Mam nadzieje, że mi przejdzie jak sie prześpię, bo się troche boje.

Pisałam kiedyś na pewnym czacie z kimś. No i było fajnie i wgl, pisaliśmy jeszcze kilka razy. Potem przerwa, a potem ten ktoś był zbyt ‚zmęczony’ by ze mną pisać, i dziś znowu się odezwał ten ktoś. I kurwa, napisał i nie pisze. Jestem wkurwiona, bo zależało, trochę zależy, by z tym kimś popisać.

Dopiero pierwszy dzień nic nie jem po napadzie, a już jak wstałam to mi sie ciemno zrobiło, i troche mi się zakręciło… nic z tego nie rozumiem. Ciągle czuje się zmęczona, cały czas, dosłownie. Najgorsze, że nie jestem w stanie nic z tym zrobić, poszłabym spać… ale ten ktoś ;/

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Rodzina, robienie problemów na siłe.

17 sie

Nie wytrzymam. Przynajmniej mam informatora. Tak, dowiedziałam się, że cała rodzinka się przejmuje, że nie wiem… wszyscy ze sobą rozmawiają o moich problemach i moich cięciach, co ich to kurwa obchodzi. Może i lepiej, im bardziej będą się czepiać i przystawiać, tym gorsze będą między nami relacje, tym bardziej będę miała wyjebane na wszystkich i bardziej będę wolna. Nie chce rozmów, nie chce pomocy, chce kurwa mieć swoje życie… jest moje i ja jestem za nie odpowiedzialna. Nie powinni się wtrącać, to jeszcze bardziej wszystko pogarsza. Chociaż teraz jestem na takim etapie, że jestem zdolna nie iść do szkoły kiedy mi się nie chce, a kiedyś to było dla mnie nie do pomyślenia, że matka będzie zła, że nie może mi się nie chcieć, a teraz – jak nie mam siły to nie ide, i niech się wszyscy odpierdolą.

 

Jedyną osobą, która mi w jakikolwiek sposób pomaga, i od której tą pomoc jestem w stanie przyjąć to X. No jak widać obiecałam mu, że nie będę się ciąć, ale oczywiście coś za coś. Obiecałam, że sie nie zabiję ;o.  W sumie to wychodzi mi na dobre, ale no, robi się źle… ale muszę dać radę, dam radę, sama sobie to wszystko narobiłam, sama chciałam urozmaicić sobie życie, to teraz proszę bardzo mam co chciałam, i muszę stawać się coraz silniejsza. Pokonać to. Nie wiem co by było, gdyby nie X. Jak coś się stanie, to on się pierwszy o tym dowie, i on wszystko i super.

Pierdole. Wszyscy będą robić to co ja chce, wszyscy będą się mnie słuchać, wszyscy będą pod moim władaniem, bo ja mam moc, mogę nie jeść, mogę… to jest cudowne, przecież jak się dowiedzą, że nie jem, to powiem niech będzie tak i tak to zaczne jeść. Jeju, nie wiedziałam, że aż tyle jestem w stanie zrobić. Albo grozić zabiciem sie, hehe… to jest super, być władcą. Ale nie chce tego teraz wykorzystywać, niech na razie będzie tak jak jest.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

17 sie

Cały dzień sprzątałam, wypiłam jakieś 3 duże kawy, i 8 szklanek herbaty. Jutro też mam zamiar tylko pić, a potem nie wiem, zobaczy się. Jestem teraz bardzo bardzo wykończona, może uda mi się za chwilę zasnąć albo cokolwiek, bo już nie daje rady. Musze jakoś zacząć żyć, ale kompletnie nie chce mi sie, jak zwykle. Jestem strasznie gruba. Kurwa.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS