RSS
 

Archiwum - Luty, 2013

18 lut

Już dawno nie pisałam… No miałam pewny czas przerwy, której potrzebowałam.
Oczywiście zaczynam od nowa, już dawno dopadł mnie ten krąg, ale co poradzić?
Aż sie uda! Wróciłam do poprzedniej metody, jabłko + jajecznica. Mogę jadać czasem coś innego,
ale w małych ilościach. W sobote i niedziele będę mogła wypić kakao, a tak to herbata, kawa, lub
niecała szklanka mleka z miodem.

Widze, że sie ciągle pogrążam, ale wszystko co słuszne zaprzeczam sobie coraz bardziej.
Jeszcze troche i całkowicie strace świadomość tego co robie.

Nienawidzę tych snów >.<
Sny o jedzeniu, o tym, że jem. W śnie tego żałuje, że to zjadłam, ale jem.
Takie sny są najgorsze, często po takich snach mam napady, ale dzisiaj sie nie dam :)
Śniło mi sie dziś, że zjadłam jak powinnam z różnicą taką, że wieczorem zajadałam się
dużym pierniczkiem-sercem. Potem sporo przytyłam, nie chce tego.

Dziś zjadłam dopiero jabłko i wypiłam gorące mleko z miodem.
Ważę pewnie z 55 kg.
Planuję zjeść dziś jeszcze jajecznice :)

Wymyśliłam coś takiego, że będę jeść wszystko pałeczkami (no z wyjątkiem zup ^^).
A do tego jeszcze na każde danie muszę poświęcić minimum 10 minut, co jest
trochę trudne jak jem mało, ale czego to się nie robi dla marzeń.

Ustaliłam sobie mniej więcej godziny posiłków.
Śniadanie od 5-9, w zależności od dnia.
Obiad tak  +14.

Pomimo, że widzę iż jadam mało… jabłko, jajecznica, mleko… ale to się wydaje tak dużo.
Mam wyrzuty sumienia potem czasem, że tyle zjadłam, chociaż teraz wiem, żę to mało, lecz
za chwile uznam, że jestem nienormalna, że myślę, że schudnę na tym cokolwiek, bo tak
jada przeciętny człowiek. Ciężko mi z tym, ale chce być w końcu chuda.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS